![]() |
border="0" alt=""> |
Konsultacja siatkówczaka w Londynie
Najlepiej samolotem. Jest to droga zabawa, ale biorąc pod uwagę chorobę dziecka - to konieczność. My lecieliśmy z Centralwings z Krakowa o 14.10 na podlondyńskie lotnisko Gatwick. Ten kurs wybrałem głównie dlatego, że samolot na miejscu był o rozsądnej godzinie - 16.40, a nie można doprowadzić do tego, aby dziecko błąkało się z „natchnionym rodzicem" po nieznanym wielkim mieście do 23. Lot bardzo przyjemny, niestety cena biletu nie obejmuje posiłku, więc trzeba zapewnić sobie i dziecku jakąś przekąskę lub dodatkowe pieniążki na małe co-nieco w „latającym barku". Lotnisko Gatwick - podobno jest małe, ale i tak oszołamia rozmiarami. Samolot podjeżdża do „rękawa", a potem 5 minut marszu za strzałkami. Dobra rada: trzeba patrzeć co robią inni podróżujący i gdzie idą, to się nie zabłądzi. Tak więc idąc „za tłumem" można dotrzeć przez odprawę paszportową i celną do poczekalni do odbioru bagaży. Czekając na wyznaczenie platformy do odbioru bagaży można skorzystać z toalety, a nawet (co ważne) kupić sobie bilet na Gatwick Express za jedyne 14 L. Bilet kupuje się tylko dla dorosłych, gdyż dzieci do lat 5 podróżują bez biletu (to samo jest w Londyńskim metrze i busach). Oczywiście bilet w każdej kasie, a nawet u konduktora, kosztuje tyle samo. Następnie idąc za tłumem odbiera się bagaże i podążając za strzałkami zmierza się w kierunku na „TRAIN", czyli jak mawiają poznaniacy - bana. Gatwick Express to pociąg kursujący stale pomiędzy lotniskiem Gatwick (perony 1 i 2), a jedną z większych stacji w Londynie - Viktoria Station. Oczywiście, jeśli ktoś będzie chciał podróżować z innych podlondyńskich lotnisk to występują inne odmiany pociągów bezpośrednich Stanted Express lub Luton Express.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- następna ›
- ostatnia »
