Konsultacja siatkówczaka w Londynie

Kasę. Kasę i jeszcze raz kasę. Trzeba zebrać około 13 000 zł. Przesada - ktoś powie. Już wyliczam:
- 1 400 do 2 000 zł - bilety na samolot w obie strony dla dziecka i jednego rodzica
- 80 do 130 L (420 do 780 zł) - hotel na dwie noce
- 1900 L (11 400 zł) - konsultacja i pobyt dziecka w szpitalu
- minimum 20 L (120 zł) na dzień na jedzenie

Trzeba zdać sobie sprawę z tego, że nie można liczyć na łut szczęścia, że jakoś to będzie, a kasę odda się później, czy może ktoś o niej zapomni. Sprawa jest prosta - Tęcza nie ma pieniędzy na konsultacje naszego dziecka - musimy ją zdobyć przed wyjazdem, bo jeśli my nie zapłacimy to Anglicy obciążą Tęczę, która straci wiarygodność i żadne inne dziecko już nie będzie konsultowane w londyńskim szpitalu.

Co nam ułatwi Tęcza?