![]() |
||||
![]() |
||||
|
Pożegnanie Rafała
Tak – do ostatniej chwili Rafał był ciepłym, radosnym, wesołym, pogodnym młodym człowiekiem. Jego życie było pełne pasji i zaangażowania, a to, co robił, pochodziło z serca. Z pasją śpiewał, aż powietrze wibrowało od wzruszeń, emocji. Te pozytywne emocje udzielały się innym, jego humor i śmiech były zaraźliwe, jedyne w swoim rodzaju, wynikające z Jego szczególnej osobowości, przyjacielskiego i serdecznego nastawienia do świata i ludzi. Przynosił nam wszystkim wiele radości, każde spotkanie z Rafałem wywoływało uśmiech, łagodziło napięcia. Lubiły go dzieci, pracownicy naszych ośrodków, miał wielu przyjaciół. Interesowały go problemy innych ludzi, starał się być pomocny, na ile potrafił. Na przykład często, z ogromną serdecznością, witał gości przybywających w odwiedziny do naszego Ośrodka dla niewidomej młodzieży przy ul. Leonarda, opowiadał im o życiu placówki, interesował się celem wizyty. Wtedy, gdy chodził jeszcze od Ośrodka, ale także i później, utożsamiał się z tym miejscem, kolegami, pedagogami - był takim ambasadorem „Leosia”, a nawet całej „Tęczy”. Znał wszystkich i wszyscy znali Jego. Tak często nas zaskakiwał, swoją wrażliwością, empatią, żywiołowością, humorem. Nie możemy uwierzyć, że nie ma Go już z nami. Rafał jednak zdawał sobie sprawę również w własnych ograniczeń i tego, że nie może w pełni ich pokonać. Czasem emocje aż go spalały, wszystko przeżywał z wyjątkowym zaangażowaniem. Wszyscy pamiętamy, jak na jednej z oficjalnych uroczystości, Rafał dał koncert – zaśpiewał dwa utwory. Jeden z nich to utwór Perfectu o symptomatycznym tytule „Nie mogę Ci wiele dać: nie mogę Ci wiele dać, nie mogę Ci wiele dać, bo sam niewiele mam. Nie mogę dać wiele Ci, nie mogę dać wiele Ci – przykro mi”. My wszyscy i nasi goście mieliśmy łzy w oczach ze wzruszenia, a tak wykonana i nagrana na płytę kompozycja, stała się w jakimś sensie hymnem naszych niepełnosprawnych dzieci. Rafał w szczególny sposób, z ogromną pasją i niebywałą ekspresją zaśpiewał to, czego inni jego mniej sprawni koledzy, nie umieliby wyrazić. Rafałowi przykro było, że więcej nie może dać z siebie, ale dał nam bardzo, bardzo dużo. Teraz, żegnając Go, możemy dopiero w pełni to sobie uświadomić. Druga natomiast piosenka pt. „Przeżyj to sam” mogłaby być mottem i przesłaniem dla nas – Jego rodziny, przyjaciół, znajomych - którzy zostaliśmy tu już bez Rafała. Jego Osoba pozostanie na zawsze w naszych sercach, wspomnieniach, ulotnych chwilach, których nie zapomnimy. Będziemy Cię zawsze widzieć, Rafale, jak śpiewasz do nas: „Przeżyj to sam, przeżyj to sam. Nie zamieniaj serca w twardy głaz, póki jeszcze serce masz.”. Rafał przeżył w pełni, z pasją, zaangażowaniem, swoje krótkie życie. My jeszcze mamy na to szanse, możemy pomagać innym, kierować się sercem. Rafale - będziemy pamiętać o tym, jak Tobie się to udało.
|
|
||
|
||||